Work-life balance przyszłości

Udostępnij
przez Grzegorz Święch Rozwój osobisty Praca Blog

To co teraz liczy się w życiu zawodowym to: praca z sensem, dobrostan fizyczny i psychiczny pracowników, efektywność i elastyczność oraz zachowanie zdrowych proporcji między czasem w pracy, a czasem wolnym, przeznaczanym na życie prywatne, hobby czy realizowanie siebie w innych obszarach. Work-life balance już kilka lat temu zawładnął rynkiem pracy, nie tylko jako trend, ale również jako remedium na pracoholizm i wypalenie zawodowe pracowników z określonych pokoleń. Zmiany, jakie obecnie zachodzą na rynku pracy, wywracając go niemal całkowicie do góry nogami, nie tylko burzą porządek wypracowany przez dakady, ale również sprawiają, że work-life balance traci na znaczeniu. Dlaczego tak się dzieje?  

Nowe technologie, które szturmem wtargnęły również na rynek pracy, zmieniły w ostatnich latach sposób wykonywania wielu obowiązków, schemat pracy na różnych stanowiskach i w wielu zawodach, a także sposób jej świadczenia, uwalniając tym samym pracowników od stałej obecności w biurze, a pracodawców od konieczności budowania stacjonarnych zespołów. Dzięki różnym dostępnym obecnie rozwiązaniom współpraca na odległość stała się codziennością. Firmy mogą aktualnie rekrutować pracowników, bazując wyłącznie na ich umiejętnościach i kompetencjach, nie zaś na ich lokalizacji, która i tak często się zmienia. Obecność w biurze nie jest już w wielu przypadkach obowiązkowa, tak samo jak praca w konkretnych godzinach. Firmy coraz częściej mają pracowników rozsianych w wielu różnych strefach czasowych, pracujących w nienormowanym czasie, mających do dyspozycji różne kanały komunikacji, którzy mogą skupić się na sprawnej realizacji projektów i wysokiej efektywności. Ciężko jest im jednak oddzielać życie zawodowe od prywatnego, choć jednocześnie, zarówno większość pracujących (66%), jak i pracodawców (70%) uważa, że dbanie o odpowiedni work-life balance, leży po stronie pracodawcy[1], który powinien osobom zatrudnionym zapewnić czas na relaks.

Podejście do kwestii równowagi pomiędzy życiem zawodowym a prywatnym dodatkowo różni się w zależności od wieku pracowników. Dla przedstawicieli najstarszej obecnie generacji aktywnej na rynku pracy czyli tzw. Baby Boomers (osób urodzonych najpóźniej w połowie lat ’60) ważna jest stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa, a ich życie zawodowe w dużej części przypadków toczyło się od początku do końca u jednego pracodawcy. Pokolenie X-ów, urodzone przed 1980 r., traktuje pracę jako wartość samą w sobie, ważny jest dla nich prestiż i dobre zarobki. Millenialsi, czyli osoby urodzone już w latach ’80, to osoby oddane pracy, często zostające po godzinach z poczucia odpowiedzialności za powierzone zadania. Dzięki rozwojowi nowych technologii Millenialsi szybko stali się osiągalni i dostępni dla pracodawców cały czas, dlatego to właśnie oni są pierwszym pokoleniem, dla którego zachowanie odpowiednich proporcji między życiem prywatnym a zawodowym jest jednym z głównych tematów w rozmowach z potencjalnymi pracodawcami. Dla rozpoczynającego właśnie swoje życie zawodowe Pokolenie Z, praca ma być pasją. Wychowywani w świecie nowych technologii nieustannie są online i na bieżąco odpowiadają na wszystkie wiadomości – służbowe w czasie wolnym, jak i na kontakty prywatne, w czasie pracy. Światy te dla nich w naturalny sposób przenikają się, dlatego tylko 40% Z-tek chce zachowania jasnej granicy pomiędzy pracą a życiem prywatnym.

Zmiany, jakie obecnie zachodzą na rynku pracy, w sposób naturalny przekształcają zjawisko work-life balance w tzw. work-life integration, czyli przenikanie się obu sfer ludzkiego życia. Jak wynika z badań przeprowadzonych wśród polskich pracowników dla aż 78% granice między życiem prywatnym a zawodowym już zaczynają się zacierać[2]. Model taki jest zgodny z przewidywaniami, dotyczącymi rozwoju rynku pracy, wynikającymi z coraz szerszego wprowadzania nowych technologii. Od ludzi w przyszłości będzie się bowiem oczekiwać przede wszystkim pracy twórczej, analitycznej, kreowania idei, które ciężko jest wykonywać w konkretnych ramach czasowych, przebywając w biurze. W przypadku taki zadań liczy się bowiem efektywność wynikająca przede wszystkim ze skupienie. W kierunku integracji życia zawodowego z prywatnym pchać nas będą nadal nowe technologie, które umożliwiają wykonywanie drobnych zadań niemal w każdym miejscu i o każdej porze. I choć może się wydawać, że zmiana ta zaburzy równowagę nie musi się tak wcale stać, choć niewątpliwie będzie to ogromne wyzwanie dla pracodawców, szczególnie pod względem rozliczania pracy. Czy jednak należy się tego obawiać? Nie, niezależnie bowiem od tego, czy rzeczywistość zawodowa zmierza ku coraz większej elastyczności, pracy projektowej, na wezwanie, w nienormowanych czasie i integracji wielu sfer życia, wystarczy zatroszczyć się o to, by zespół mógł wyłączyć się ze spraw zawodowych, zregenerować siły i nauczyć się szacunku do czasu wolnego. Tego czasu bez którego życie człowieka może stracić całkowicie sens.

Więcej o przyszłości work-life balance przeczytacie w pełnej wersji artykułu na moim blogu.


[1] „Aktywni+ Praca w życiu, życie w pracy”, raport Gumtree.pl 2018

[2] „Aktywni+ Praca w życiu, życie w pracy”, raport Gumtree.pl 2018

Dyskusja

Powiązane artykuły